Manifestacja „Dość lekceważenia społeczeństwa”

   r. (środa), godz. 22:00    Brak komentarzy do Manifestacja „Dość lekceważenia społeczeństwa”

Jako reprezentant Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Puławskim Ośrodku Kultury „Dom Chemika” uczestniczyłem w Warszawie w ogólnopolskiej manifestacji prowadzonej pod hasłem „Dość lekceważenia społeczeństwa”. Manifestacja odbyła się w sobotę 14 września, a jej organizatorami były trzy największe związki zawodowe w Polsce.

Manifestacja była punktem kulminacyjnym czterodniowych protestów w stolicy, które rozpoczęły się w środę 11 września. Rozpoczęła się tuż przed południem, a zakończyła ok. godziny 16. Grupa w której się znalazłem rozpoczęła marsz po godz. 11 spod Pepsi Arena, czyli stadionu Legii Warszawa. Z ul. Łazienkowskiej puławska grupa ruszyła przez ul. Myśliwiecką w kierunku Sejmu, a spod ul. Wiejskiej przemaszerowała przez rondo de Gaulle’a i dalej przez ul. Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście na Plac Zamkowy.

Pochód odbywał się we względnym spokoju, nie było raczej niepokojących zdarzeń, poza incydentalnymi racami dymnymi rzucanymi bezmyślnie przez niektórych manifestujących w grupę maszerujących ludzi. Policja i straż miejska nie musiały chyba zbyt często interweniować w związku z tym protestem. Pozytywnie zaskoczyło mnie także przyjęcie mieszkańców Warszawy, ponieważ spora część osób najwyraźniej sympatyzowała z protestującymi na ulicach, niektórzy w oknach wywieszali biało-czerwone flagi, inni pozdrawiali ich znanym gestem „V”, który przed laty spopularyzował Sir Winston Churchill. Było spokojnie, co nie znaczy, że cicho. Wręcz przeciwnie. Było niezwykle głośno i taki hałas na pewno wielu mieszkańcom Warszawy też się nie podobał. Nie wspominam już o utrudnieniach w ruchu pieszym i samochodowym w centrum stolicy w tym czasie.

Idąc tak z grupą członków „Solidarności” reprezentujących Ziemię Puławską miałem możliwość przyjrzenia się dokładnie ludziom, którzy uczestniczyli w marszu. A był to w zasadzie cały przegląd społeczeństwa polskiego. Byli reprezentanci m.in. służby zdrowia i oświaty, górnicy, stoczniowcy, studenci, mieszkańcy Lubelszczyzny, Mazowsza, Śląska, Podkarpacia, Małopolski, Podlasia, Mazur, Kujaw, Pomorza. Nie widziałem jedynie osób reprezentujących województwo lubuskie i województwo wielkopolskie, ale to przecież nie znaczy, że ich tam nie było.

Media ogólnopolskie oszacowały, że w manifestacji brało udział ponad 60 tys. ludzi, ale będąc tam na miejscu słyszałem, że związkowcy twierdzili, że jest ich prawie 200 tys. Dosyć znaczące rozbieżności, m.in. tak jak np. z oszacowaniem sił obu walczących stron w bitwie pod Grunwaldem.

Po manifestacji część autokarów NSZZ „Solidarność” wyruszyła na Ogólnopolską Pielgrzymkę Ludzi Pracy do Częstochowy. Według badań przeprowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej wrześniowe manifestacje związkowców w Warszawie poparła podobno ponoć połowa Polaków. Dla mnie udział w tej manifestacji miał przede wszystkim wymiar socjologiczny, bo miałem możliwość obserwacji zachowań ludzkich i emocji związanych z tak dużą akcją społeczną. Było to pierwsze tego typu wydarzenie, w którym brałem udział.