Jules Bianchi (1989-2015)

   r. (poniedziałek), godz. 23:55    Brak komentarzy do Jules Bianchi (1989-2015)

Przychodzi na świat w roku, w którym jego rodak Alain Prost zdobywa ostatni tytuł mistrzowski jeżdżąc w zespole McLaren. Położona w malowniczej Prowansji Nicea jest jego rodzinnym miastem. Blisko stąd do Monako. A tu przecież od 1955 roku nieprzerwanie organizowane są wyścigi Grand Prix Formuły 1 na ulicznym torze Monte Carlo. Powiązań z wyścigami samochodowymi Jules Bianchi ma jednak zdecydowanie więcej we własnej rodzinie.

Jego pradziadek był Włochem i pracował jako mechanik w fabrycznym zespole Alfy Romeo nim niejaki Adolf Hitler zdecydował się zaatakować Polskę czym rozpętał konflikt wojenny na globalną skalę. Po wojnie jego rodzina przeniosła się do Belgii. I już jako Belg jego dziadek Mauro ścigał się w Formule 2, Formule 3, testował samochód Formuły 1 brytyjskiego zespołu Emeryson Cars Ltd., odnosił sukcesy w wyścigach GT i czterokrotnie rywalizował w prestiżowym klasyku 24 Godziny Le Mans.

Mauro miał starszego o 3 lata brata imieniem Lucien, równiez startującego pod belgijską flagą. Ten z kolei zaliczył 17 wyścigów w Formule 1 zdobywając łącznie 6 punktów. Ponadto od 1956 roku nieprzerwanie przez kolejnych 13 lat uczestniczył w wyścigu 24 Godziny Le Mans wygrywając edycję w 1968 roku. Lucien Bianchi ścigał się ponadto w różnych wyścigach płaskich i górskich, ale uczestniczył też w rajdach krótko i długodystansowych.

W wyścigu 24 Godziny Le Mans w 1968 roku Mauro Bianchi doznał poważnego wypadku. Omal nie zginął w pożarze samochodu Renault Alpine. Udało mu się jednak wykurować i powrócił do rywalizacji na torze na wiosnę w 1969 roku. Podczas testów przed wyścigiem 24 Godziny Le Mans w marcu 1969 roku na skutek usterki mechanicznej Alfa Romeo, którą prowadził Lucien Bianchi, wypadła z toru na prostej Mulsanne i uderzyła w słup telegraficzny. Lucien zginął na miejscu. Po tym zdarzeniu Mauro wycofał się całkowicie ze ścigania.

Philippe Bianchi, ojciec Julesa, też był pasjonatem wyścigów samochodowych. Jednakże Philippe nie był aktywnym zawodowo kierowcą sportowym, prowadził tor kartingowy w miejscowości Antibes na Lazurowym Wybrzeżu we Francji.

Jules Bianchi w samochodzie Dallara F308/048 na torze Dijon-Prenois we Francji w dniu 11 października 2009 r. zmierza po zwycięstwo; fot. Julien Reboulet (źródło: Flickr, licencja CC BY-NC)

Jules Bianchi w samochodzie Dallara F308/048 zespołu ART Grand Prix na torze Dijon-Prenois we Francji w dniu 11 października 2009 r. zmierza po zwycięstwo, za nim Sam Bird z ekipy Mücke Motorsport; fot. Julien Reboulet (źródło: Flickr, licencja CC BY-NC)

Właśnie na torze kartingowym swego ojca rozpoczyna się przygoda Julesa z wyścigami samochodowymi. Jules już mając 3 lata zaczyna trenować jazdę na go-karcie. Początkowo tylko dla zabawy, później już wyznacza sobie cel – chce być kierowcą wyścigowym. Jest zafascynowany faktem, iż jego ojciec posiada własny tor kartingowy. W wieku 14 lat odnosi już znaczące sukcesy w kartingu. W 2007 roku, na kilka miesięcy przed ukończeniem 18 roku życia, rozpoczyna profesjonalną karierę sportową kierowcy wyścigowego. Reprezentuje już nie Włochy, nie Belgię, ale Francję – kraj w którym się urodził i w którym spędził dzieciństwo. Podpisuje kontrakt z francuskim zespołem SG Formula, który wystawia dla niego samochód do rywalizacji w Formule Renault 2.0. Ściga się regularnie w czempionacie francuskim i zalicza też trzy rundy w Eurocup. Wygrywa 5 z 13 wyścigów Francuskiej Formuły Renault 2.0 zapewniając sobie tym samym tytuł mistrzowski. W Eurocup startuje tylko w 6 wyścigach i zostaje sklasyfikowany dopiero na 21 pozycji, jednakże swoimi występami zaznacza swoją obecność wśród juniorów. Udaje mu się zwrócić uwagę Nicolasa Todta, młodego szefa zespołu ART Grand Prix. W drugiej połowie sezonu 2007 Jules podpisuje z tą ekipą kontrakt na starty w kolejnym roku w Formule 3 Euro Series.

Rok 2008 to debiutancki sezon w Formule 3. I to sezon bardzo udany. Mając 19 lat plasuje się na 3 miejscu w końcowej klasyfikacji kierowców F3 Euro Series ustępując tylko Nico Hülkenbergowi oraz Edoardo Mortarze. Wygrywa prestiżowy wyścig F3 Masters, który drugi raz przeprowadzono na Zolder, a wcześniej rozgrywano w Zandvoort. Pod koniec roku bierze udział w innym prestiżowym wyścigu Formuły 3, Grand Prix Makau, gdzie zajmuje 9 lokatę.

Sezon 2009 to drugi rok startów w Formule 3 z ekipą ART Grand Prix, gdzie jego partnerami są Valtteri Bottas, Esteban Gutiérrez i Adrien Tambay. Jules Bianchi dominuje przez cały sezon w F3 Euro Series zapewniając sobie tytuł mistrzowski. Zalicza też dwie rundy w brytyjskiej F3, a w Grand Prix Makau dojeżdża na 10 lokacie. Ponadto zalicza debiut w Formule Renault 3.5. Ekipa SG Formula umożliwia mu jednorazowy występ w trakcie rundy w Monako. Po udanym sezonie zwraca na niego uwagę zespół Ferrari rywalizujący w Formule 1. Bianchi dostaje zaproszenie do udziału w testach na torze Jerez w Hiszpanii w dniach 1-2 grudnia. Jego postawa przekonuje kierownictwo z Maranello i młody Francuz zostaje pierwszym kierowcą Ferrari Driver Academy – programu szkoleniowego dla młodych kierowców prowadzonego przez zespół Ferrari. Przydatna okazuje się znajomość Nicolasa Todta z członkami zespołu Ferrari, którego szefem w przeszłości był przecież jego ojciec Jean Todt. Coraz bliżej jest do spełnienia marzeń – startów w zespole Ferrari, tu gdzie największe sukcesy odnosił jego idol Michael Schumacher.

Zimą 2009/2010 Bianchi ściga się w GP2 Asia Series w zespole ART Grand Prix. Zostaje sklasyfikowany na 12 miejscu. To swoisty trening przed startem europejskiej edycji GP2 Series, do której przystępuje dalej jeżdżąc dla ekipy Nicolasa Todta. Rok 2010 to pierwszy sezonie startów na bezpośrednim zapleczu Formuły 1. Jules zajmuje 3 miejsce w klasyfikacji końcowej. Lepsi okazują się tylko Pastor Maldonado i Sergio Pérez. W listopadzie 2010 r. zespół Ferrari potwierdza swojego juniora, jako kierowcę rezerwowego i testowego na sezon 2011 w Formule 1.

Po kolejnym dobrym sezonie Bianchi pozostaje w ART Grand Prix na sezon 2011 i zamierza walczyć o mistrzostwo GP2 Series. Zespół nawiązuje współpracę z powracającym do Formuły 1 legendarnym Lotusem i zmienia swoją nazwę oraz malowanie bolidów. Bianchi ponownie startuje zimą w GP2 Asia Series. Mistrzem zostaje jego rodak Romain Grosjean, a Jules zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. W europejskiej GP2 Series nie udaje mu się osiągnąć zamierzonego celu i ponownie zajmuje 3 miejsce. Tym razem lepsi od niego okazują się Romain Grosjean oraz Luca Filippi. W trakcie roku Bianchi kilkukrotnie testuje bolid Formuły 1 zespołu Ferrari.

Jules Bianchi w bolidzie Force India VJM06 podczas testów przedsezonowych na torze Montmeló w dniu 22 lutego 2013 r.; fot. Morio (źródło: Wikipedia, licencja CC BY-SA)

Jules Bianchi w bolidzie Force India VJM06 podczas testów przedsezonowych na torze Montmeló w dniu 22 lutego 2013 r.; fot. Morio (źródło: Wikipedia, licencja CC BY-SA)

Rok 2012 przynosi zmianę barw. Po 4 latach spędzonych z ART Grand Prix i dwóch sezonach w GP2 Jules wiąże się z inną francuską ekipą Tech 1 Racing, z którą zalicza cały sezon w Formule Renault 3.5. Sezon jest niezwykle udany, choć Bianchi nie zdobywa mistrzowskiego tytułu. W kontrowersyjnych okolicznościach mistrzem zostaje Robin Frijns, a Bianchi musi zadowolić się drugą lokatą. Równocześnie Bianchi powiększa swoje doświadczenie w kokpicie samochodu Formuły 1. Ferrari niejako wypożycza go do zespołu Force India, gdzie obejmuje posadę kierowcy testowego i rezerwowego.

Wreszcie w 2013 roku Bianchi zostaje etatowym kierowcą wyścigowym Formuły 1. Uzyskuje angaż w ekipie Marussia. Pomocne jest wstawiennictwo Ferrari, które dostarcza tej ekipie jednostki napędowe. Sezon jest trudny z uwagi na mało konkurencyjny bolid rosyjskiej ekipy. Niemniej Bianchi pokazuje się z dobrej solidnej strony. Cały czas jest też związany wieloletnią umową z Ferrari.

W drugim sezonie startów w Formule 1, również w ekipie Marussia, mający wtedy 25 lat Jules spisuje się jeszcze lepiej. Podczas wyścigu o Grand Prix Monako sensacyjnie zajmuje lokatę w czołówce zapewniając zespołowi pierwsze w punkty do klasyfikacji konstruktorów. Punkty liczone na miarę pokaźnej kwoty w milionach dolarów, która zapewnia zespołowi przetrwanie i udział w kolejnym sezonie F1. W kuluarach coraz częściej się wspomina nazwisko Bianchi jako potencjalnego kandydata do jednego z bolidów Ferrari na kolejne lata. Albo do związanego z Ferrari szwajcarskiego zespołu Sauber.

Aż wreszcie przychodzi deszczowe Grand Prix Japonii na torze Suzuka w dniu 5 października 2014 roku. W trakcie 43. okrążenia Bianchi wypada na mokre pobocze, a prowadzony przez niego bolid bokiem uderza w dźwig wyciągający bolid Adriana Sutila. Uderzenie powoduje przeciążenie o wartości 254G. Wyścig zostaje przerwany, a następnie przedwcześnie zakończony. Kierowca zostaje przewieziony karetką do pobliskiego szpitala, gdzie zostaje zoperowany. Jego stan określa się jako krytyczny. Zostaje wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.

Ponad miesiąc później Bianchi zostaje przetransportowany ze szpitala w Yokkaichi do kliniki w Nicei. Nie jest już w śpiączce, ale ciągle pozostaje nieprzytomny. Mijają miesiące, a rekonwalescencja przebiega bardzo powoli. 17 lipca tego roku umiera. 21 lipca zostaje pochowany. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczy nie tylko rodzina i przyjaciele Julesa, ale też koledzy z którymi rywalizował w wyścigach na różnym etapie swojej kariery.

Gdyby żył, dziś obchodziłby 26 urodziny.

Jules Bianchi jest pierwszą śmiertelną ofiarą wśród kierowców podczas wyścigowego weekendu Formuły 1 od wielu lat i pamiętnego Grand Prix San Marino na torze Imola w 1994. Nie oznacza to jednak, iż przez ponad 2 dekady nie było w Formule 1 ofiar śmiertelnych. Ostatnią była Hiszpanka María de Villota, która zmarła 11 października 2013 roku na skutek obrażeń wewnętrznych po wypadku w trakcie testów bolidu zespołu Marussia na lotnisku pod Cambridge w dniu 3 lipca 2012. W wyniku wypadku doznała poważnych obrażeń twarzy i czaszki oraz straciła prawe oko.

W ostatnich latach w Formule 1 ginęli nie kierowcy wyścigowi w trakcie rywalizacji, a ludzie pracujący przy obsłudze toru. Podczas Grand Prix Kanady w 2013 roku już po wyścigu podczas usuwania z toru rozbitego bolidu jeden z marshali został rozjechany przez dźwig i zmarł w szpitalu. W 2001 roku w Australii koło z rozbitego bolidu Jacques’a Villeneuve’a uderzyło stojącego za barierą marshala, a rok wcześniej na torze Monza odłamki po kraksie dwóch bolidów zespołu Jordan raniły śmiertelnie strażaka, 30-letniego Paola Ginslinbertiego.

FIA zastrzegła numer 17, który znajdował się na bolidzie Julesa Bianchi. Nie będzie on już dostępny w przyszłości dla innych kierowców.

Fotografia pochodzi z serwisu Wikipedia (licencja CC BY-SA, fot. Morio) i przedstawia Julesa Bianchi w samochodzie Marussia MR03 w trakcie treningu przed Grand Prix Singapuru na torze Marina Bay w dniu 9 września 2014 roku.